Rodzinkowo
Julka i cisza

Wczoraj rodzice i brst z dziewczyna pojechali juz do domu, my z Jula zostalysmy same z ciotka. Teraz wokol nas spokoj i cisza, tak dziwnie, nie jestesmy do tego z corcia przyzwyczajone. Jula wczoraj byla niespokojna, chyba nie lubi takiego spokoju, ale musimy wytrzymac do czwartku;)Dni mi sie przez to dluza, ogladamy troche tv, czytamy troche ksiazki i jak jest slonce siedzimy na tarasie. Dzisiaj nicii ze slonca, wiec po poludniu pojdziemy na spacer pozwiedzac polska wies:p Julke nadal mecza wzdecia i sie troche nie wysypia, ale staramy sie z tym walczyc, daje jej duzo rumianku i koperku ale to...

Pokaż całość (4 komentarzy)
Od rana usmiech

Dzisiaj obudzil mnie chichot mojej coreczki, cos pieknego:)ona tak rosnie w oczach. Dzisiejszy dzien spedzilismy z dziadkami w kolobrzegu, mala spala cala wycieczke wiec spokojnie moglismy pochodzic. Za tydzien o tej porze bedziemy z niecierpliwoscia czekac na tate, caly miesiac nie byl z nami. Odebralam dzisiaj adapter do wozka wiec nie musimy szarpac sie z ta gondola po sklepach tylko przypinac fotelik, a i mala bedzie szczesliwa bo nie lubi takiego przekladania. Niestety dzisiaj pogoda zbytnio nie dopisala, raz slonce raz deszcz raz slonce raz deszcz i tak w kolko. Jestesmy nad morzem do konca sierpnia wiec mam nadzieje ze...

Pokaż całość (0 komentarzy)
kolejne dni mijaja

Nie bede juz chyba wracac do tego co dzialo sie do tej pory, na pewno w tak zwanym miedzy czasie cos napisze. Wspomne tylko ze nasza coreczka urodzila sie 13.05.2012, porodu nie wspominam jakos tragicznie mimo ze rodzilam 16 godzin.              Mala rosnie jak na drozdzach, obecnie jestesmy juz miesiac nad morzem co prawda na razie bez taty poniewaz musi pracowac ale juz niedlugo do nas dolaczy. Z kazdym dniem Jula odkrywa cos nowego, wspaniale jest patrzec jak sie usmiecha jak gaworzy jak rosnie. Jedyny problem ktory nas meczy juz od jakiegos miesiaca to k...

Pokaż całość (4 komentarzy)
Spotkanie

Z tatusiem naszej Julki poznałam się w bardzo nietypowych okolicznościach. Pewnego dnia z koleżanką wybrałyśmy się do kina, po filmie wstąpiłyśmy do baru posączyć drinka. I tam to wszystko się zaczęło:) Zupełnie przez przypadek trafiłyśmy w sam środek kawalerskiego, tak właśnie. Dużo by tu jeszcze opowiadać, ale możemy uznać to za początek czegoś pięknego.

Pokaż całość (0 komentarzy)
123
Strona główna Księga gości MyJulia Licznik odwiedzin: 246601